czwartek, 13 grudnia 2007

Ku pamięci...



USTKA, ZAPOMNIANE TAJEMNICE

Pamięci Andrzeja Nogaja

Był po stronie pokoju
dla drzew i ptaków, dla wiatru,
dla miłości bliźniego i siebie
w szkle kolorowego słońca.

Młodość swą zaznaczył
w Powstaniu Warszawskim –
przeżył – uniknął kuli
od niemieckiego karabinu.
Podziękował Panu Bogu za to.

Zapomniał tylko o ubecji;
dopadli go w nagonce
jak zranionego zwierza.
- Zginął tak dziwnie
wyrzucony z auta...

Poległ młody żołnierz miasta.


Zygmunt Jan Prusiński


0 komentarze: